Jak zdać u tego typa Żukowskiego?

1. Aby mieć szansę zdania to należy na przygotowanie poświęcić około 40-60 godzin pracy (w okresie przed egzaminem, nie liczę pracy podczas semestru). Osoby z dużymi brakami, do 100 godzin.
2. Należy uważnie przeczytać cały wykład (tzn. notatki).
3. Jeśli czegoś nie rozumiemy za pierwszym razem, należy powrócić do tego problemu czytając go jeszcze raz.
4. Jak sprawdzamy czy  coś rozumiemy czy nie? Po prostu sami siebie egzaminujemy. Zadajemy sobie problem, np. "wyprowadzić równania Hamiltona z zasady najmniejszego działania".
Bierzemy czystą kartkę papieru i wyprowadzamy.  Ale nie staramy się powtarzać to, co pamiętamy, ale przeprowadzamy ROZUMOWANIE, krok po kroku, każdy krok musi dla nas być w pełni zrozumiały.
Jeżeli na końcu dostaniemy prawidłowe równania to OK. Jeżeli nie, to czytamy o równaniach Hamiltona jeszcze raz (czasami warto zerknąć do jakiegoś podręcznika), a potem znowu bierzemy czystą kartkę i wyprowadzamy....
Robimy tyle pętli i ile jest to konieczne aby umieć wyprowadzać równania Hamiltona. Bardzo istotne: dla samokontroli trzeba to wszystko robić pisemnie. Najlepiej nie używać kartek, ale zeszytu formatu A4
(dostępne w barku za 6 złotych).
5. Czytając wykład należy zrobić na papierze formatu A4, lub w zeszycie, własną ŚCIĄGĘ. Powinny być tam zanotowane wszystkie definicje, podstawowe pojęcia, równania itp. (i to wraz założeniami).
6. Jeżeli nie rozumiemy czegoś, co wykładowca założył, że powinno być oczywiste, to zaglądamy do odpowiednich podręczników, lub notatek z poprzednich semestrów (np. algebra, analiza),
uczymy się tego brakującego pojęcia (ta samą metodą co powyżej - na końcu egzaminując siebie).
7. Ściągę  nosimy ze sobą non-stop (w sklepie, czekając do kasy można coś zawsze powtórzyć, jadąc pociągiem, itp.).
8. Gdy już to wszystko zrobiliśmy, to bierzemy zestaw pytań Żukowskiego i pisemnie odpowiadany na każde z nich. Sprawdzamy czy odpowiedź  (wyprowadzenie, itp.)
jest prawidłowa. Jeżeli tak, to przechodzony do pytania następnego. Jeżeli nie to stawiamy czerwoną kropkę przy pytaniu. Dopowiadamy na następne pytanie wg. powyższej procedury.
Gdy wszystkie pytania w ten sposób przebrniemy, to czytamy i uczymy się (wg. poprzedniego schematu) tylko problemów z czerwoną kropką.
9. Następnie odpowiadamy pisemnie na wszystkie pytania z czerwoną kropką. Tak samo jak poprzednio, jeżeli czegoś nie rozumiemy lub nie wiemy to stawiamy przy tym pytaniu DRUGĄ kropkę.
10. Potem uczymy się problemów z dwiema kropkami...
11.Odpowiadamy pisemnie na problemy z dwiema kropkami. Jeżeli źle, do stawiamy trzecią kropkę
12. Tą procedurę powtarzamy do momentu gdy przestają się pojawiać nowe kropki. To oznacza: wszystko umiemy!
13. Dopiero teraz rozwiązujemy zadania, które były na ćwiczeniach! Dodatkowo jeszcze raz robimy część (losową) zadań domowych
14. Idziemy na egzamin z notatkami i ŚCIĄGĄ. Zaglądamy do ściągi non-stop (tuż przed egzaminem, jeszcze w domu - świetne miejsce - wanna z ciepłą wodą). Gdy zaczyna się egzamin, chowamy naszą ściągę bo jest na niepotrzebna  (wszystko lub prawie wszystko wiemy).
15. Denerwujemy się, bo nie wiemy czy dostaniemy czwórkę czy piątkę.
16. Rozpoczyna się egzamin.
17.  Nigdy nie wychodzimy przed czasem  - sprawdzamy wszystko 150 razy!
18. Podczas okresu przygotowań, polecam codziennie przebiec 6 km w 30-35 minut, lub przejechać na rowerze 15 km w 40-45 min (naprawdę pomaga).